piątek, 12 czerwca 2015

Akt urodzenia w prawie cywilnym a zjawisko transseksualizmu

Autor: Natalia Jastrzębowska


Aby przejść do rozważań należy na wstępie zapoznać się dokładnie z definicjami obu tych pojęć, a mianowicie zaburzeniu jakim jest transseksualizm i pojęciu aktu urodzenia, czyli jednego z aktów stanu cywilnego.

T. Smyczyński transseksualizm określa jako „rozbieżność między poczuciem psychicznym płci a morfologiczno-biologiczną budową ciała oraz płcią socjalną”. W aspekcie prawnym należałoby tutaj szukać możliwości i podstaw do uzasadnienia żądań osoby chcącej zmiany swojej płci metrykalnej i tym samym także zmiany aktu urodzenia. Osoba będąca transseksualistą pragnie bowiem akceptacji społecznej w roli zgodnej z płcią przeżywaną psychicznie, a na przeszkodzie stoi jej „płeć metrykalna”, czyli określona w momencie narodzin i wpisana do aktu urodzenia.

Prawo o aktach stanu cywilnego z dnia 28 listopada 2014 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 1741) w art.2 wymienia akt urodzenia jako jeden z aktów określających właśnie stan cywilny, czyli sytuację prawną osoby wyrażoną przez cechy indywidualizujące. Dokument taki powinien zawierać nazwisko, imię dziecka; kraj, datę i miejsce urodzenia dziecka; płeć dziecka; nazwiska, imiona oraz nazwiska rodowe, daty i miejsca urodzenia rodziców dziecka, nazwisko i imię osoby zgłaszającej urodzenie; nazwisko i imię biegłego lub tłumacza, jeżeli brał udział w czynności. W przedmiotowych rozważaniach należy zwrócić szczególną uwagę na płeć - w tym kontekście rozumianą jako płeć metrykalna. Akt urodzenia sporządza się w dniu zgłoszenia urodzenia dziecka na podstawie jego karty urodzenia. Jak zatem należy postąpić w przypadku zmiany płci, czy należy sporządzić nowy akt urodzenia, czy zmienić dotychczasowy, jakich czynności powinny dokonać osoby, które poddają się takiemu zabiegowi?

Z zagadnieniem transseksualizmu powiązane są zwykle dwa aspekty. Pierwszy z nich -  materialnoprawny, który polega na rozważeniu, czy zmiany, które zachodzą w sferze psychicznej transseksualisty mogą być uzasadnioną przesłanką uznania, że płeć danej osoby w ogóle „uległa zmianie”. Ustalenie płci nie jest w tym wypadku oczywistą kwestią. Płeć bowiem to zespół cech samiczych albo samczych warunkujących rozród płciowy.  System prawa o aktach stanu cywilnego oparty został na zasadzie niepodzielności, według której człowiek może mieć tylko jeden stan cywilny, a zatem i jedną tylko płeć. Kuracja hormonalna w połączeniu z zabiegami chirurgicznymi w efekcie przynosi jedynie znaczne upodobnienie się wyglądu zewnętrznego transseksualisty do płci, z którą ten się identyfikuje.

Natomiast aspekt formalnoprocesowy transseksualizmu dotyczy trybu, w jakim zainteresowany może uzyskać stwierdzenie "zmiany" płci. Temu właśnie aspektowi należy przyjrzeć się wnikliwiej. Problemem jest tu bowiem już sama kwestia prawnej dopuszczalności zmiany płci. Stan prawny w rozważanym zakresie nadal jest niespójny i nie do końca przejrzysty.  Czy zatem wobec braku w naszym systemie prawnym odpowiedniej podstawy prawnej "zmiana" płci transseksualisty jest w ogóle dopuszczalna? Odpowiedź przecząca na to pytanie spowodowałaby bowiem bezprzedmiotowość omawianego zagadnienia.  Uchwała Sądu Najwyższego  z 22 czerwca 1989 r. w istocie w ogóle zanegowała dopuszczalność sądowej zmiany płci. Jednak  uchwale SN z 22 września 1995 r. III CZP 118/95 stwierdzono, że „dopuszczalne jest dochodzenie w procesie ustalenia płci transseksualisty na podstawie art. 189 Kodeksu Postępowania Cywilnego, który głosi, iż powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny”. W przytoczonej uchwale wskazano, iż pozwanymi w sprawie powinni być rodzice powoda. Stanowisko to spotkało się jednak z krytyką zarzucającą sztuczność takiej konstrukcji. Wątpliwości budzi także propozycja ustalania płci na podstawie art. 189 KPC. Płeć nie należy z merytorycznego punktu widzenia do stanu cywilnego człowieka, co w szczególności wynika z faktu, że w odróżnieniu od tego stanu płeć jest dobrem tylko zainteresowanego osobnika, jest to więc element tzw. stanu osobistego. W wyroku SN z 6 grudnia 2013 r. I CSK 146/13 zakwestionowano pozywanie rodziców transseksualisty w procesie o ustalenie. Wskazano przy tym, iż pozwanymi w takim procesie powinni być nierozwiedziony z transseksualistą małżonek oraz ich dzieci. Stąd wydaje się być dopuszczalną możliwość zmiany płci na drodze sądowej.

Pozostaje jednak kwestia trybu zmiany aktu urodzenia, w którym płeć wpisana zostaje na podstawie karty wydanej w dniu narodzin. Należy brać pod uwagę dwa teoretycznie możliwe rozwiązania – sporządzenie nowego aktu urodzenia lub zmianę dotychczasowego dokumentu. Sporządzenie nowego aktu urodzenia wiązałoby się nierozerwalnie z koniecznością unieważnienia dotychczasowego aktu, gdyż jak wiadomo, nie istnieje możliwość, by osoba posiadała więcej niż jeden akt urodzenia. Zgodnie jednak z art. 39 Prawa o aktach stanu cywilnego z dnia 28 listopada 2014 r. nieważnienia aktu stanu cywilnego lub dołączonej do niego wzmianki dodatkowej dokonuje sąd, jeżeli akt ten lub wzmianka stwierdzają zdarzenie niezgodne ze stanem faktycznym lub stwierdzono uchybienia, które zmniejszają jego moc dowodową. Jeżeli sąd unieważnił akt stanu cywilnego z podanych przyczyn, może on postanowić o sporządzeniu nowego aktu stanu cywilnego. Tu zaś należy zadać pytanie o stan faktyczny, a dokładniej o jego niezgodność z tym wpisanym w akcie urodzenia. W tezie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia z dnia 28 maja 2014 r., I CSK 394/13 wskazane zostaje, iż „zmiana płci w wyniku zabiegu medycznego nie uzasadnia sporządzenia nowego aktu urodzenia; zmianę tę ujawnia się we wzmiance dodatkowej”. Zgodnie z art. 24 Prawa o aktach stanu cywilnego wpis wpływający na treść lub ważność aktu stanu cywilnego dołącza się do aktu stanu cywilnego w formie wzmianki dodatkowej. W uzasadnieniu przytoczonego postanowienia dowiadujemy się, iż instytucja wzmianki dodatkowej, o której mowa ma na celu zapewnienie zgodności aktu stanu cywilnego ze stanem rzeczywistym, gdy na skutek zdarzeń zaszłych już po sporządzeniu aktu, a mających wpływ na jego treść, wymaga on odpowiedniego uzupełnienia. Płeć osoby fizycznej wpływa na zakres jej praw i obowiązków. Skoro więc zmiana płci nie jest okolicznością prawnie obojętną, to należy dopuścić, w uwzględnieniu interesu prawnego osoby, u której nastąpiła zmiana płci, żądanie ustalenia tej zmiany, jako podstawę do ujawnienia jej w akcie stanu cywilnego w drodze wzmianki dodatkowej. Podsumowując, w razie zmiany płci w wyniku zabiegu medycznego nie jest dopuszczalne sporządzenie nowego aktu urodzenia. Zmianę tę w akcie urodzenia danej osoby ujawnia się w drodze wzmianki.

W judykaturze Sądu Najwyższego pojawiła się także Uchwała z dnia 25 lutego 1978 r. III CZP 100/77, w której wskazane zostało, iż "w wypadku wyjątkowym Sąd może sprostować akt urodzenia przez zmianę oznaczenia płci także przed dokonaniem korekcyjnego zabiegu operacyjnego zewnętrznych narządów płciowych, jeżeli cechy nowo kształtującej się płci są przeważające i stan ten jest nieodwracalny". Kolejną do przeanalizowania przy podjętych rozważaniach jest w tym miejscu również Uchwała Składu Siedmiu Sędziów z dnia 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89, będąca odpowiedzią na pytanie, czy „sąd może sprostować akt urodzenia przez zmianę oznaczenia płci z męskiej na żeńską lub odwrotnie w wypadku transseksualizmu, lecz przed dokonaniem stosownego zabiegu operacyjnego zewnętrznych narządów płciowych?", a w której tezie podkreślone zostaje, iż „występowanie transseksualizmu nie daje podstawy do sprostowania w akcie urodzenia wpisu określającego płeć”.  W uzasadnieniu zaznaczony zostaje także  fakt, iż akty stanu cywilnego mają charakter deklaratoryjny, czyli treści w nich zawarte stwierdzają jedynie stan prawny powstały z mocy określonych zdarzeń prawnych. Do  takiego typu zdarzeń nie można zakwalifikować jednak transseksualizmu, ponieważ jego występowanie ma związek ze zmianą stanu psychicznego, a nie stanu prawnego człowieka.   Sprostowaniu podlega tylko to, co było błędne od początku, tj. w dacie sporządzenia aktu (ex tunc), natomiast późniejsze zmiany poszczególnych elementów stanu cywilnego (ex nunc) rejestrowane są z reguły w formie wzmianek dodatkowych.

Współcześnie wszystkie systemy prawne oparte są na dychotomicznym podziale ludzi na mężczyzn i kobiety. Z podziałem tym wiążą następnie wiele ważnych konsekwencji. Płeć, jako cecha ściśle osobista człowieka, określa jego sytuację prawną w społeczeństwie. Zjawisko transseksualizmu jest obecnie coraz częściej występującym, coraz częściej nagłaśnianym w środkach masowego przekazu, coraz lepiej zbadanym i odkrytym. Zdaje się, iż podejmowane są wszelkie próby, by oswajać społeczeństwo z tym zagadnieniem oraz, by pokazać transseksualistom zrozumienie i akceptację dla ich wyboru. Przechodząc do konkluzji, ze względu na skomplikowany charakter omawianej problematyki niezbędne wydaje się ustawowe – pełne i przejrzyste – jej uregulowanie.


piątek, 29 maja 2015

Zagadnienia prawno-środowiskowe postępowania z odpadami azbestowymi

Autor: Magdalena Sobalska

Azbest jest minerałem, który ze względu na swoje właściwości przez tysiące lat był stosowany w różnych dziedzinach życia. Na przełomie wieków XIX i XX, obszarem gospodarki, w których znalazł on największe zastosowanie był przemysł. Zaczęto stosować go w silnikach parowych, do odzieży zakładanej przez strażaków, a przede wszystkim jako materiał budowlany. Poprzez zmieszanie go z cementem powstał – eternit – wykorzystywany na dachówki, okładziny ścienne, panele dekoracyjne na ściany. Od 1 stycznia 2005 roku, zgodnie z Directive 2003/18/EC, ze względu na udowodnione negatywne oddziaływanie na zdrowie, życie ludzie, produkcja azbestu w krajach Unii Europejskiej została całkowicie zakazana.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, substancja ta powinna podlegać sukcesywnej eliminacji z życia. Kwestia ta jest przedmiotem wielu regulacji prawnych, zarówno w prawie wewnętrznym, jak i w prawie Unii Europejskiej.

W prawie wewnętrznym zaliczamy do nich ustawy rozporządzenia i komunikaty: (i) Ustawa z dnia 19 czerwca 1997 r. o zakazie stosowania wyrobów zawierających azbest (Dz.U. 1997, Nr 101, pozycja 628 z późniejszymi zmianami); (ii) Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz.U. 2001, Nr 62, pozycja 628 z późniejszymi zmianami); (iii) Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 1997, Nr 98, pozycja 602 z późniejszymi zmianami); (iii) Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz.U. 2001, Nr 62, pozycja 627; (iv) Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 14 sierpnia 1998 r. w sprawie sposobów bezpiecznego użytkowania oraz warunków usuwania wyrobów zawierających azbest (Dz. U.1998, Nr 138, poz. 895); (v) Rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie dopuszczenia wyrobów zawierających azbest do produkcji lub do wprowadzenia na polski obszar celny (z 1998 r. Dz. U. Nr 44, poz. 268, z 1999 r. Nr 25, poz. 222, z 2000 r. Nr 15, poz. 188, z 2001 r. Nr 10, poz. 77 i z 2002 r Nr 1, poz.11); (vi) Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 kwietnia 2003 r. - w sprawie sporządzania planów gospodarki odpadami (Dz. U.2003, Nr 66, poz. 620); (vii) Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 13 grudnia 2010 r. w sprawie wymagań w zakresie wykorzystywania wyrobów zawierających azbest oraz wykorzystywania i oczyszczania instalacji lub urządzeń, w których były lub są wykorzystywane wyroby zawierające azbest (Dz.U.2010 r. Nr 8, pozycja 31); (viii) Komunikat Ministra Gospodarki z dnia 29 lipca 2009 r. o podjęciu przez RM uchwały w sprawie ustanowienie programu wieloletniego pod nazwą „Program Oczyszczania Kraju z Azbestu na lata 2009 - 2032”.

W prawie zaś Unii Europejskiej, aktami prawnymi regulującymi tę kwestię prawną są: (i) Dyrektywa Komisji 1999/77/WE z dnia 26 lipca 1999 r. dostosowująca po raz szósty do postępu technicznego załącznik I do dyrektywy 76/769/EWG w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych Państw Członkowskich odnoszących się do ograniczeń we wprowadzaniu do obrotu i stosowaniu niektórych substancji i preparatów niebezpiecznych (azbest) (Dz. Urz. WE L 207 z 6.08.1999); (ii) Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/98/WE z dnia 19 listopada 2008 r. w sprawie odpadów oraz uchylająca niektóre dyrektywy – (Dz.Urz. UE L 312 z 22.11.2008 r. s.3); (iii) Rozporządzenie (WE) nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 grudnia 2006 r. w sprawie rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH).

Dzięki tym uregulowaniom, można określić kilka podstawowych obowiązków użytkowników wyrobów zawierających azbest. Do jednych z najważniejszych należy obowiązek możliwość korzystania z azbestu lub wyrobów zawierających azbest w użytkowanych instalacjach lub urządzeniach tylko i wyłącznie do dnia 31 grudnia 2032 roku. Wśród innych obowiązków warto wskazać na przestrzeganie ustalonych wymagań technicznych, szczególnie jego przewozu po usunięciu, oczyszczenie urządzeń lub instalacji, z których pozbyto się azbestu. Należy również wskazać, że użytkowanie wyrobów zawierających azbest możliwe jest tylko po stwierdzeniu braku widocznych uszkodzeń mogących stwarzać warunki dla emisji azbestu do środowiska. Obowiązuje bezwzględny zakaz wykorzystywania azbestu lub wyrobów zawierających azbest w sposób umożliwiający emisję azbestu do środowiska. Właściciel, użytkownik wieczysty lub zarządca nieruchomości, a także obiektu, urządzenia budowlanego, instalacji przemysłowej lub innego miejsca zawierającego azbest ma obowiązek prowadzenia kontroli stanu tych wyrobów w terminach wynikających z oceny stanu tych wyrobów. Wyroby zawierające azbest podlegają kontroli i tutaj również pojawia się kolejny obowiązek  - sporządzenie oceny stanu i możliwości bezpiecznego użytkowania wyrobów zawierających azbest, a następnie przekazanie go organowi nadzoru budowlanego.

W jednym z rozporządzeń zostały określone obowiązki wykonawcy prac polegających na zabezpieczaniu i usuwaniu wyrobów zawierających azbest. Taki wykonawca w pierwszej kolejności obowiązany jest uzyskać zgodę na gospodarowanie odpadami. Gdy ta kwestia jest już uregulowana ma on także obowiązek zapewnienia przeszkolenia swoich pracowników przez uprawnioną instytucję. Następnie może przystąpić do opracowania przed rozpoczęciem prac, szczegółowego planu prac, jak będą wyglądały poszczególne działania. Wykonawca jest także obowiązany do zgłoszenia właściwemu organowi nadzoru budowlanego oraz właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy zamiaru przystąpienia do prac polegających na zabezpieczeniu lub usunięciu wyrobów zawierających azbest. Kolejną czynnością jaką powinien on dokonać, stosownie do obowiązujących przepisów o przewozie towarów niebezpiecznych jest bezpieczny transport odpadów zawierających azbest. Na uwagę zasługuje również fakt, że taki wykonawca musi spełnić wymagania dotyczące opakowania zawierającego azbest, podczas przewozu, musi być ono szczelne i odpowiednio oznakowane. Usuwane odpady zawierające azbest są następnie składowane na składowiskach odpadów niebezpiecznych lub na wydzielonych częściach składowisk odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne.

Sposób utylizacji odpadów zawierających azbest zostało też uregulowane prawnie. W Rozporządzeniu Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 2 kwietnia 2004 r. (Dz.U. nr 71, poz. 649) zostały wyszczególnione zasady postępowania w trakcie usuwania wyrobów zawierających azbest w sposób, który uniemożliwia emisję azbestu do środowiska oraz minimalizuje pylenie. Do takich sposobów zaliczamy nawilżanie wodą wyrobów zawierających azbest przed ich usuwanie lub demontażem i utrzymanie w stanie wilgotnym przez cały czas pracy. Drugim sposobem miej czasochłonnym jest demontaż całych wyrobów bez jakiegokolwiek uszkodzenia. Do znanych sposób wliczyć można też odspajanie materiałów trwale związanych z podłożem przy stosowaniu wyłącznie narzędzi ręcznych lub wolnoobrotowych, wyposażonych w miejscowe instalacje odciągające powietrze.

Przedstawione powyżej zagadnienia prawne oraz rozwiązania systemowe związane z usuwaniem odpadów azbestowych, ukazują postęp w zakresie zarówno regulacji prawnych jak i rozwiązań organizacyjnych zmierzających do eliminacji substancji stwarzających szczególne zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska. Wdrożenie do praktyki gospodarczej założeń "Programu usuwania azbestu i wyrobów azbestowych stosowanych na terytorium Polski" rodzi szanse prawidłowego gospodarowania odpadami azbestowymi zwłaszcza dlatego, że program zakłada zaangażowanie w proces jego realizacji samorządów lokalnych ze wskazaniem jednoznacznej odpowiedzialności za poszczególne zadania w programie.

Należy pamiętać, iż do 31 grudnia 2032 roku najważniejszą rzeczą będzie monitorowanie stężenia pyłu azbestowego oraz ciągłe okresowe badania i utrzymanie przy zdrowiu osób zatrudnionych przy pracach rozbiórkowych.

środa, 15 kwietnia 2015

Rażąca niewdzięczność obdarowanego i jej ratio legis jako ustawowa przesłanka odwołania darowizny

Autor: Natalia Jastrzębowska

Zgodnie z definicją zawartą w Kodeksie Cywilnym w art. 888 § 1 „przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku”. Jest to zatem szczególnego rodzaju umowa, w której korzyść osiągana zostaje przez jedną tylko stronę. Umowa darowizny ma charakter czynności konsensualnej, wywołującej w zasadzie podwójny skutek obligacyjno-rozporządzający. Najbardziej brzemienną w skutki cechą darowizny jest jej nieodpłatność (donandi causa).

Wskazana w treści przepisu nieodpłatność oznacza, iż darczyńca nie może otrzymać jakiegokolwiek ekwiwalentu, a druga strona, zwana obdarowanym, nie zobowiązuje się do jakiegokolwiek świadczenia w zamian za czynioną darowiznę. Co więcej, zgodnie z wyrokiem Najwyższego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 27 sierpnia 1997 r., III SA 34/96 „darczyńca nie może otrzymać jakiegokolwiek ekwiwalentu nie tylko w chwili zawierania umowy, ale także w przyszłości”. Co za tym idzie, umowa darowizny jest zawierana najczęściej między osobami bliskimi, pozostającymi w silnych więziach emocjonalnych. Na obdarowanym bowiem spoczywa pozaprawny obowiązek wdzięczności względem darczyńcy za świadczenie, które otrzymał bezpłatnie. W przypadku, gdy darczyńca popadnie w niedostatek, względem obdarowanego aktualizują się obowiązki wymienione w art. 897 Kodeksu Cywilnego, a mianowicie w granicach istniejącego jeszcze wzbogacenia, dostarczanie darczyńcy środków, których mu brak do utrzymania odpowiadającego jego usprawiedliwionym potrzebom albo do wypełnienia ciążących na nim ustawowych obowiązków alimentacyjnych.

Dla darczyńcy musi więc zatem przewidziana być możliwość odwołania darowizny już wykonanej. Taka też przewidziana jest w art. 898 § 1 K.c., zgodnie z którym „darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności”. Powstaje zatem pytanie, czym jest owa rażąca niewdzięczność, jakie zachowania leżą w jej granicach i jaka jest właśnie „granica” omawianego pojęcia.

Ustawodawca nie sprecyzował terminu „rażąca niewdzięczność”, ponieważ wydaje się to być niemożliwe ze względu na zróżnicowane sytuacje życiowe. Sądowi pozostawiona została ocena na podstawie konkretnych okoliczności sprawy. Ocena, która powinna być dokonywana z uwzględnieniem zobiektywizowanych kryteriów. „Rażąca niewdzięczność” jest klauzulą generalną, będąca jednocześnie przesłanką warunkującą możliwość odwołania wykonanej darowizny. W orzeczeniu Sądu Najwyższego z 4 lutego 2005 r., I CK 571/04 wskazane zostaje, iż „niewdzięczność może być stwierdzona dopiero po uwzględnieniu całokształtu okoliczności dotyczących zarówno obdarowanego, jak i darczyńcy”. Niewdzięczność bowiem w potocznym języku rozumiana jest najczęściej jako brak poczucia pewnych moralnych zobowiązań wobec tych, którzy udzielili pomocy lub okazali dobro w inny sposób. Stanowisko Sądu Najwyższego koresponduje tu  potocznym rozumieniem niewdzięczności. 

Pod pojęcie rażącej niewdzięczności podpada takie zachowanie obdarowanego, które skierowane jest bezpośrednio lub pośrednio przeciwko darczyńcy, i które obiektywnie może być uznane za wysoce niewłaściwe i krzywdzące darczyńcę. Przede wszystkim chodzi o przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub czci albo mieniu darczyńcy, naruszanie przez obdarowanego obowiązków wynikających ze stosunków osobistych, czy etycznego obowiązku wdzięczności. Zachowanie takie może polegać, według stanowiska Sądu Najwyższego, zarówno na działaniu, jak i zaniechaniu (wyr. SN z 22 marca 2001 r., V CKN 1599/00). „Cechy rażącej niewdzięczności mogą mieć także inne zachowania wysoce nieprzyjazne, kierowane bezpośrednio wobec darczyńcy jak i także w stosunku do osoby jemu bliskiej. W każdym jednak przypadku niezależnie od tego, czy będą to działania, czy zaniechania obdarowanego wymagane jest ujawnienie po jego stronie zamiaru pokrzywdzenia darczyńcy” jak wskazuje Sąd Administracyjny w Łodzi (I ACa 1705/14). Zachowaniem mieszczącym się w granicach pojęcia „rażącej niewdzięczności” może być także wyrządzenie krzywdy czy przykrości nieumyślnie w uniesieniu czy rozdrażnieniu, czyli postępowanie w sposób niezamierzony. Zachowanie takie musi cechować musi cechować znaczne nasilenie złej woli skierowanej na wyrządzenie darczyńcy krzywdy lub szkody majątkowej. Należy jednak pamiętać, iż przy dokonywaniu oceny, czy w konkretnej sytuacji mamy do czynienia z rażącą  niewdzięcznością obdarowanego, nie można abstrahować od przyczyn będących podstawą konfliktu istniejącego między darczyńcą i obdarowanym. Stanowisko takie utrzymuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 października 1998 r., I CKN 471/97. 

Podkreślenia wymaga także fakt, iż odwołanie darowizny uzasadnia niewdzięczność nie tylko wobec samego darczyńcy, ale także wobec jego bliskich. Wysoce naganne zachowanie obdarowanego skierowane przeciwko osobie bliskiej darczyńcy, dotyka jednocześnie uczuć samego darczyńcy i to w taki sposób, że usprawiedliwiona zostaje ocena postawy obdarowanego jako rażąco niewdzięczna. W tym miejscu przywołać można stanowisko Sądu Najwyższego, który w tezie wyroku z dnia 7 kwietnia 1998 r. (II CKN 688/97) podkreśla, iż „dopuszcza się wyjątkowo możliwość odwołania darowizny w sytuacji, kiedy karygodne zachowanie się obdarowanego bezpośrednio skierowane jest przeciwko osobie bliskiej darczyńcy, dotykając jej samej tylko w sposób pośredni. Podkreśla się jednak, że ten związek bliskości powinien być jednoznacznie za taki odbierany przez otoczenie darczyńcy. Ponadto zaś zachowanie się obdarowanego w stosunku do tej osoby bliskiej musi być szczególnie naganne”.

By zachowanie obdarowanego mogło być przesłanką do odwołania darowizny niewdzięczność musi być faktycznie naganne i krzywdząco nakierowane. Incydentalne sprzeczki, słowa wypowiedziane pod wpływem impulsu, sytuacje mieszczące się w granicach zwykłych rodzinnych konfliktów nie mogą stanowić takiej przesłanki. O rażącej niewdzięczności nie można mówić także w sytuacjach, gdy źródłem zachowania obdarowanego jest zachowanie samego darczyńcy, który wywołuje określone postępowanie obdarowanego. Dotyczy to także sytuacji, w których obdarowany nie wykonuje obowiązków nałożonych na niego w umowie darowizny: „Niewykonanie obowiązku nałożonego w umowie darowizny nie może automatycznie uzasadniać odwołania darowizny. Takie zaniechanie, aby mogło usprawiedliwiać odwołanie darowizny, musi mieć postać rażącej niewdzięczności” (I ACa 73/15).

Podsumowując, odwołanie wykonanej już darowizny możliwe jest naprawdę  w stosunkowo nielicznych i silnie uzasadnionych jako naganne przypadkach. Analiza znaczenia  określeń pozwala przyjąć, że niewdzięczne będzie każde zachowanie obdarowanego, niewłaściwe i krzywdzące darczyńcę, przy czym aby zostało uznane za „rażąco niewdzięczne”, musi cechować je znaczne nasilenie złej woli skierowanej na wyrządzenie darczyńcy krzywdy, czy szkody majątkowej. „Podstawę odwołania darowizny stanowi rażąca niewdzięczność, która oznacza, że nie każde naganne zachowanie obdarowanego względem darczyńcy uzasadnia odwołanie darowizny, lecz tylko takie, które stanowi przewinienie o wysoce ujemnym ciężarze gatunkowym” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 17 czerwca 2014 r. I ACa 695/13). Niewdzięcznością taką będzie świadome, rozmyślne naruszenie podstawowych obowiązków wynikających ze stosunków osobistych. Decyzja o dokonaniu darowizny musi być zatem zawsze rozmyślna i przemyślana. Nie powinna być podejmowana pod wpływem chwili, czy impulsu. Należy bowiem pamiętać, iż o rażącej niewdzięczności nie będzie w żadnym wypadku świadczyć to, że od obdarowanego nie usłyszymy już nigdy nawet słowa wdzięczności, czy zwykłego „dzień dobry”.

sobota, 28 marca 2015

Akty stanu cywilnego – nowelizacja ustawy

Autor: Karol Kępka

W 2015 r. czekają nas zmiany w przepisach o aktach stanu cywilnego. Do najciekawszych można zaliczyć to, iż ślub będzie można wziąć poza Urzędem Stanu Cywilnego np. w parku, na plaży, w górach. Warunek jest taki, że trzeba dodatkowo zapłacić tysiąc złotych. Ciekawą zmianą jest również to, że będzie można nadawać dzieciom imiona obce tzn. że już nie długo w polskich szkołach pojawią się uczniowie o imieniu Chris, Jenny, John czy Ashton. Trzecią dość ciekawą nowością będzie możliwość odbierania dowodów osobistych w dowolnych urzędach gminy.

Jeśli chodzi o śluby to już przed nowelizacją można było zawrzeć związek małżeński poza Urzędem Stanu Cywilnego jeśli istniał odpowiedni powód. Były to takie przypadki jak pobyt chorego w szpitalu. Teraz można to zrobić na własne życzenie, bez specjalnych powodów, wystarczy tylko uiścić wcześniej wspomnianą opłatę, która ma pokryć udział Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Miejsce także musi być bezpieczne i zapewniać zachowanie uroczystej formy ceremonii. ”To ma być miejsce gwarantujące uroczystą formę i bezpieczeństwo. Wydaje się, że określone warunki są oczywiste” - potwierdza Wicedyrektor departamentu spraw obywatelskich  Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.  „Nowe przepisy otwierają nowe możliwości. Szybko uruchomią się firmy organizujące takie wesela. W związku z tym liczba ślubów może wzrosnąć,” - są to słowa Tomasza Brzózki- Prezesa Stowarzyszenia Urzędów Stanu Cywilnego. Wywnioskować można, że zmiany nie tylko miały na celu dać prawo wyboru miejsca zawarcia związku małżeńskiego nupturientom, ale także nowelizacja była tworzona po to, aby wzrosła ilość ślubów, a jednocześnie pociągnęłoby to za sobą rozwój biznesu ślubnego.

Nowelizacja przepisów o aktach stanu cywilnego od marca 2015 r. nakłada na urzędników prowadzenia elektronicznej ewidencji aktów urodzenia, małżeństwa i zgonów. Odpisy tych dokumentów będzie można dostać w dowolnym Urzędzie Stanu Cywilnego. To kolejne udogodnienie jakie serwuje nam prawodawca. Dodatkowo od 2015 r. odpisy te będzie można uzyskać za darmo, a więc zlikwidowana zostanie opłata skarbowa. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wprowadzając owe innowacje, chce uporządkować rejestry ewidencyjne i chce zinformatyzować Urzędy Stanu Cywilnego. Tylko w 2013 roku wydano aż 7 milionów wypisów, utworzono ponad czterysta tysięcy aktów urodzenia, dwieście tysięcy aktów małżeństwa i ponad trzysta tysięcy aktów zgonu. Urzędy są zawalone wielotomowymi księgami, które zawierają akty różnej jakości. Informatyzacja Urzędów stanu cywilnego pozwoliłaby na swobodny przepływ danych, a co za tym idzie, odbiór odpisu w dowolnym Urzędzie Stanu Cywilnego. W dowolnym Urzędzie Stanu Cywilnego będzie można również składać wniosek o dowód osobisty. Wniosek złożymy w jakiejkolwiek gminie na terenie całej RP. Co ciekawe nie będą to tylko wnioski papierowe. Również w formie elektronicznej będzie można się ubiegać o nasze dowody tożsamości.  Dowody osobiste nie będą zwierały takich danych jak dotychczas. Zostaną z nich usunięte adresy zamieszkania – co utrudni nieco pracę niektórym instytucjom. oraz informacje dotyczące koloru oczu i wzrostu. Zmieni się także fotografia. Będą obowiązywać takie same zdjęcia jakie widnieją w paszportach. Nie ujrzymy także zeskanowanego podpisu właściciela dowodu. Kolorystyka zostanie podobna, szata graficzna lekko się zmieni. Nie trzeba będzie naszego dokumentu odebrać osobiście. Wystarczy, że udzielimy komuś do tego pełnomocnictwa i wtedy odbierze go za nas nasz pełnomocnik.

Kolejna istotna zmiana, która została wspomniana na wstępie to możliwość nadawania dzieciom imion obcych. Nie oznacza to, że będzie można nadawać imiona jakiekolwiek. Nadal zabronione będzie nadawanie imion zdrobniałych lub ośmieszających. Możliwość nadawania obcych imion jest bardzo ważna dla małżeństw mieszanych lub małżeństw, w którym małżonkowie oboje mają inne obywatelstwo niż polskie, gdyż ich dziecko będzie moło nosić imię takie jakie jest bliskie ich kulturze.

piątek, 20 marca 2015

Prawo dziadków do kontaktu z wnukami i sposoby jego egzekwowania w polskich regulacjach prawnych

Autor: Joanna Janiak

Chociaż dawniej rodzina wielopokoleniowa mieszkająca w jednym domu była czymś normalnym to aktualnie należy to już do wyjątkowych sytuacji. Współcześnie tendencją jest szeroko pojmowana niezależność, co przyczynia się do tego, że dzieci chcą układać sobie życie z dala od wtrącających się we wszystko rodziców, którzy uwielbiają pouczać ich m.in. o tym jak wychowywać swoją pociechę. Pomimo tego oczywistym jest, że jednocześnie dziadkowie stanowią koło ratunkowe i nieocenioną pomoc zwłaszcza w opiece na dzieckiem. Jednak niekiedy zdarza się, iż rodzice nie chcą aby ich dzieci miały częsty kontakt z swoimi dziadkami. Najczęściej dochodzi do tego, gdy rodzina nie ma modelu klasycznego, tylko w wyniku rozstań rodziców jest bardzo zmodyfikowana. Dziadkowie natomiast nie chcą odpuścić kontaktów z wnukiem, którego często utożsamiają z swoim własnym dzieckiem. Polski ustawodawca umożliwił dziadkom walkę o wspólne spędzanie czasu z ukochanym wnukiem.

Regulacje pozwalające dziadkom ustalenie kontaktów z wnukiem przed sądem znajdują się w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym – ustawie z dnia 25 lutego 1964 r. (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz.788 ze zm., dalej „k.r.o”). W art. 113 § 1 tej ustawy czytamy, że „niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Paragraf drugi wskazanego artykułu wskazuję czym w szczególności są kontakty z dzieckiem, tj. „przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.” Na mocy art. 1136 k.r.o. powyższy przepis stosuje się odpowiednio także m.in. do dziadków. Artykuł ten został dodany ustawą z dnia 6 listopada 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2008 r. nr 220 poz. 1431), która weszła w życie 6 czerwca 2009 r. Jednakże już przed ponad dwudziestoma laty Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 14 czerwca 1988 r. (III CZP 42/88) ustalił, że dziadkowie mogą żądać uregulowania osobistych kontaktów z wnukami, jeżeli leży to w interesie dzieci. W uzasadnieniu prawnej sentencji wskazał, że „Rodzice, jak to wyżej wywiedziono, mają obowiązek dbałości o rozwój dziecka w imię jego dobra. Powinni zatem dla pełnego rozwoju jego osobowości umożliwić dziecku kontaktowanie się z jego krewnymi (dziadkami) przy właściwej ich postawie i korzystnym wpływie na dziecko. Kontakty te, wynikające często z silnych więzów emocjonalnych, zwłaszcza dziadków z wnukami, wychowujących je od niemowlęcia, mogą wpływać na lepsze wychowanie i rozwój duchowy dziecka oraz sprzyjają kontynuowaniu więzów wielopokoleniowej rodziny. Takie zachowanie dziadków, okazywanie przywiązania i dbałości o wnuki nie tylko nie kłóci się z interesem dziecka, ale jest ono dla jego dobra.” W tej sytuacji do najważniejszych ustaleń należy wcześniejszy kontakt dziadków z wnukiem oraz ich uczestniczenie w opiece a także czy wieź ta będzie służyć dobru dziecka i jego rozwojowi emocjonalnemu.

Z pewnością walkę w sądzie o zasądzenie kontaktów ułatwi najnowsze orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 20 stycznia 2015 r. (107/10 Manuello i Nevi przeciwko Włochom), w sprawie skargi dziadków na bezterminowe zawieszenie praw kontaktowych z wnuczką. Przy rozpatrywaniu skargi Trybunał uznał, iż uniemożliwienie dziadkom kontaktów z wnuczką przez 12 lat stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, które gwarantowane jest art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (zmienionej Protokołem nr 111) z dnia 4 listopada 1950 roku. Konwencja ta jest pierwszoplanowym aktem, którego podpisanie warunkuje wstąpienie do Rady Europy, dlatego żadne państwo nie powinno naruszać jej postanowień. Jako uzasadnienie swojej decyzji Trybunał wskazał m.in. na konieczność utrzymywania więzi rodzinnych, bowiem są one fundamentem życia każdego człowieka, dlatego ich zerwanie może być w uzasadnionych okolicznościach tylko ostatecznością.  

Roszczenie o ustalenie kontaktów dziadkowie powinni skierować do sądu rejonowego miejsca zamieszkania lub pobytu wnuka. Taki wniosek podlega opłacie sądowej w wysokości 40,00 zł. Ważne jest, aby już w pierwszym wniosku wskazać dokładnie jakich kontaktów dziadkowie oczekują (wyszczególnić dni oraz godziny) oraz wyczerpująco opisać stan faktyczny. Oczywiście w piśmie tym nie może zabraknąć argumentów popierających zasadność roszczenia. W takich postępowaniach najczęściej sądy zarządzają przeprowadzenie wywiadu środowiskowego bądź badań w Rodzinnych Ośrodkach Diagnostyczno - Konsultacyjnych, które pozwalają na rzetelne określenie więzi między członkami rodziny oraz stanu ich wzajemnych relacji. Warto podkreślić, że w sytuacji gdy dziadkowie będą mieć zły wpływ na dziecko, kontakty takie nie zostaną zasądzone, ponieważ naczelną zasadą prawa rodzinnego jest dobro dziecka. Przepis art. 95 § 3 k.r.o. stanowi wprost, iż „władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny”. Przepełnieni miłością do wnuka dziadkowie niekiedy przekraczają granicę i nie potrafią obiektywnie ocenić swojego wpływu na dziecko.

Samo rozstrzygniecie sądowe o kontaktach dziadków z wnukiem nie w każdym przypadku oznacza, że fizycznie będą się one odbywać. Niekiedy nawet przeprowadzone postępowanie sądowe nie zmienia podejścia rodziców i ponownie nie pozwalają oni realizację już zasądzonych spotkań. Ustawodawca przewidział taką sytuację i zawarł stosowne regulację w art.  59815 kodeksu postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz.U. 2014, poz. 101 ze zm.) tj.  „jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.”. Sąd nie ma tutaj możliwości działania z urzędu, dlatego konieczny jest wniosek dziadków uprawnionych do odbywania kontaktów z wnukiem. Wniosek taki ponownie kieruje się do sądu rejonowego miejsca zamieszkania lub pobytu dziecka. Konieczne także jest uiszczenie opłaty sądowej w wysokości 30,00 zł. Postępowanie w tej sprawie jest specyficzne, bowiem odbywa się dwuetapowo. Najpierw, jeżeli wniosek jest uzasadniony, sąd biorąc pod uwagę sytuację majątkową osoby utrudniającej kontakty zagrozi jej koniecznością zapłaty określonej sumy za każde niewykonywanie lub nienależyte wykonywanie obowiązku nałożonego wcześniejszym postanowieniem o kontaktach. Dopiero gdy zobowiązany mimo takiego zagrożenia nadal będzie utrudniał spotkania, sąd nakaże mu zapłatę określonej sumy pieniężnej. Jest to instytucja, która my dyscyplinować rodzica i spowodować, iż nie będzie mógł ze względów finansowych pozwolić na uniemożliwianie kontaktów dziadków z dzieckiem.

Pomimo, iż regulacji dotyczących dziadków nie znajdziemy wiele w k.r.o. ta jest jedną z istotniejszych. Do polskiej tradycji z pewnością należą bliskie relacje z członkami rodziny, którymi są także dziadkowie. Powyższymi unormowaniami ustawodawca ma na celu zapewnienie każdemu realizację potrzeby utrzymywania silnych więzi rodzinnych. Jednakże przed wykorzystaniem drogi sądowej, wskazane jest podjęcie prób dojścia do porozumienia bez ingerencji postronnych osób trzecich.

piątek, 13 marca 2015

Sądowo-lekarska sekcja zwłok w ujęciu prawnym

Autor: Karol Kępka

Sekcja zwłok nie doczekała się swojej definicji legalnej w żadnym akcie prawnym, jednak możemy temu pojęciu przypisać znaczenie dominujące w doktrynie. Jest to tak zwane badanie pośmiertne, którego celem najczęściej jest ustalenie przyczyny zgonu. Polega ona na dokonaniu oględzin zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych części ciała człowieka, w celu zbadania jam ciał i jego narządów wewnętrznych. Wyróżnia się kilka rodzajów sekcji zwłok, m.in. anatomo-patologiczną, sanitarno-administracyjną, jednak pod kątem prawnym interesująca pozostaje sekcja sądowo-lekarska. Przeprowadza się ją wtedy, gdy pojawia się uzasadnione przypuszczenie, iż śmierć nie nastąpiła z przyczyn naturalnych, tylko odbyła się z udziałem osób trzecich. Nie wyklucza to jednak możliwości przeprowadzenia sekcji zwłok, z powodu upewnienia się czy przyczyna zgonu była naturalna. Jednak czynnik przestępny powinien mieć tu swoje znaczenie.

Sekcję zwłok przeprowadza się na zlecenie prokuratora lub sądu, gdy zachodzi podejrzenie przestępnego spowodowania śmierci. Znajduje to swoją podstawę prawną w Kodeksie postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. Nr 89, pozycja 555 z późniejszymi zmianami). Możliwa jest również tzw. ekshumacja zwłok, czyli wyjęcie ich z grobu w celu dokonania oględzin, bądź otwarcia zwłok.

Oględzin zwłok powinno dokonać się na miejscu zdarzenia, a dokonuje tego obecny na miejscu prokurator, sąd lub Policja, oczywiście z udziałem biegłego lekarza. Różnica pojawia się tutaj przy dokonaniu otwarcia zwłok, czego dopuszcza się biegły, przy udziale prokuratora lub sądu. W rzeczywistości jednak, w obu tych przypadkach z zasady dokonywane są przez biegłego lekarza, przy jednoczesnej obecności prokuratora, który przygląda się przeprowadzanym czynnościom.

Biegły z zakresu medycyny sądowej zostaje powołany do tych czynności na podstawie Kodeksu postępowania karnego. Zostaje on powołany poprzez wydanie postanowienia przez prokuratora lub sąd.

Na mocy prawa, bez względu na brak zgody danej osoby na przeprowadzenie sekcji zwłok, autopsji powinny zostać poddane zwłoki: każdego niemowlęcia, kobiet w ciąży i połogu, chorego, który zmarł w przeciągu 12 godzin od przyjęcia do szpitala lub w drodze do szpitala, a także wszystkie przypadki śmierci gwałtownej, np. w wyniku doznanego urazu.

Autopsja dokonywana jest w konkretnych celach. Głównym oczywiście jest określenie przyczyny śmierci, dokonanie analizy między doznanym urazem i poniesioną śmiercią, czy istniał między nimi związek przyczynowo-skutkowy. Jednakże sekcja dokonywana jest również w celu zabezpieczenia śladów lub innych materiałów, które będą mogły stanowić dowód, zarówno na odzieży, czy na samych zwłokach ofiary. Sekcja musi dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy śmierć danej osoby pozostaje w związku przyczynowym z czynem przestępnym.  

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, po przeprowadzonych czynnościach musi nastąpić spisanie protokołu. Przepisy Ustawy – jak to wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29.05.1991 r. (II Akr 45/91; KZS 1991/6-8/19) – nie wymagaj , by tekst protokołu był sporządzany zawsze w toku czynności protokołowanej. Wprawdzie takie równoczesne z wykonywaną czynnością protokołowanie jest celowe, a nawet pożądane, to jednak wystarczające jest, by protokół został spisany bezpośrednio po zakończeniu czynności. W rzeczywistości jednak sporządzanie protokołu z sekcji zwłok w rozumieniu wskazanych przepisów Kodeksu postępowania karnego jest praktykowane niezwykle rzadko. Zazwyczaj sporządzana jest jedynie opinia.

Wspomnianą opinię sporządza biegły lekarz. Zgodnie z przepisami dokonuje on tego ustnie lub na piśmie, w zależności jakie zalecenia w tym zakresie dostał od organu zarządzającego, np. prokuratora lub sądu. Jednakże trzeba pamiętać, iż przy sekcji sądowo-lekarskiej opinia musi być zawsze pisemna. Na podstawie art. 200 § 2 Kodeksu postępowania karnego, opinia powinna zawierać (i) imię, nazwisko, stopień i tytuł naukowy, specjalność i stanowisko zawodowe biegłego, (ii) imiona i nazwiska oraz pozostałe dane innych osób, które uczestniczyły w przeprowadzeniu ekspertyzy, ze wskazaniem czynności dokonywanych przez każdą z nich, (iii) w wypadku opinii instytucji – także pełną nazwę i siedzibę instytucji, (iv) czas przeprowadzanych badań oraz datę wydania opinii, (v) sprawozdanie z przeprowadzonych czynności i spostrzeżeń oraz oparte na nich wnioski, (vi) podpisy wszystkich biegłych, którzy uczestniczyli w wydaniu opinii.

Oprócz tych wymogów formalnych opinia zawiera wywód oględzin jam ciała i narządów wewnętrznych i zewnętrznych części ciała, znalezionych zmian urazowych i chorobowych, oraz dokładny opis stanu znamion śmierci. W opinii opisywane są chronologicznie czynności jakie były dokonywane. Opisuje się również jaki materiał został pobrany do dalszych badań histopatologicznych, immunohistochemicznych, toksykologicznych i biochemicznych.

Przepisy dotyczące przeprowadzania samej sekcji zwłok lub zgody na nią, czasem budzą kontrowersje. Gdy do szpitala karetką zostaje przywieziony pacjent, który w karetce był reanimowany i w szpitalu na oddziale ratunkowym zmarł, według obowiązujących przepisów, ze względu na to, że od jego przyjęcia do szpitala nie minęło 12 godzin, sekcja zwłok powinna być przeprowadzona obligatoryjnie. Jednak rodzina zmarłego wnosi o zaniechanie jej przeprowadzenia, sam zmarły za życia nie wyraził sprzeciwu co do jej przeprowadzenia. W takiej sytuacji, gdy istnieje pewność, iż śmierć nie nastąpiła w wyniku przestępnego czynu ani w wyniku choroby zakaźnej możliwe jest odstąpienie od wykonania sekcji zwłok. Znajduje to podstawę prawną w Ustawie z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. z 2011 r. Nr 112, pozycja 654). W dokumentacji medycznej zawiera się wtedy odpowiednie uzasadnienie, dlaczego sekcja zwłok nie została przeprowadzona.

Z biegiem lat i coraz bardziej nowoczesnymi metodami badań istnieje możliwość przeprowadzania sekcji zwłok metodami nieinwazyjnymi. Polega ona na skanowaniu ciała zmarłego przy użyciu tomografu i odpowiedniego oprogramowania. Dzięki takiemu sprzętowi można określić między innymi tor pocisku oraz miejsce w którym się on znajduje. Niektóre metody badawcze pozwalają na spostrzeżenie zmian urazowych, które przy „pierwszym kontakcie” są niezauważalne. Jednakże wirtualne metody stosuje się w Polsce pomocniczo i póki co nie zastępują klasycznych metod dokonywania autopsji.

Sekcja zwłok pacjenta zmarłego w szpitalu jest szczególnym rodzajem interwencji medycznej, dlatego każdy lekarz powinien znać przepisy i wiedzieć, w jakich przypadkach należy wykonać sekcję zwłok, a kiedy można od niej odstąpić.

poniedziałek, 9 marca 2015

Konosament w prawie morskim – rodzaje i charakter prawny

Autor: Magdalena Sobalska

Transport jest jednym z najbardziej rozbudowanych sektorów gospodarki. Potrzeby transportowane należą do potrzeb wtórnych każdego człowieka, przez co warunkują, z wzajemnością odpowiednio polepszanie lub pogorszanie gospodarki. Dzieli się on na gałęzie, z których każda włada odpowiednim dla siebie, własnym wzorem listu przewozowego. W prawie morskim najbardziej znanym, obok czarterpartii czy noty bukowania, jest konosament.

Prawo morskie zostało skodyfikowane w postaci Kodeksu morskiego – ustawa z dnia 18 września 2001 roku Dz. U. 2001 Nr 138 poz. 1545 (dalej KM).

W podanej ustawie, dokładnie w art. 131 § 1, znajduje się definicja legalna konosamentu, zgodnie z którą „konosament stanowi dowód przyjęcia ładunku w nim oznaczonego na statek w celu przewozu i jest dokumentem legitymującym do dysponowania tym ładunkiem”. Na tej podstawie zostało stworzone domniemanie przyjęcia na statek przez przewoźnika określonego ładunku do przewozu, w takim stanie i ilości, jak zostało to stwierdzone w konosamencie. W toku dalszych przepisów kodeksu, zostaje przedstawione, iż dowód przeciwny nie będzie miał zastosowania, nie zostanie dopuszczony, w sytuacji, gdy konosament został przeniesiony na osobę trzecią działającą w dobrej wierze, co wynika z paragrafu 2, wcześniej wskazanego art. 131 KM. Między przewoźnikiem a odbiorcą ładunku rodzi się stosunek prawny, a postanowienia umowy wiążą odbiorcę tylko wówczas, gdy dany list przewozowy do nich odsyła.

Konosament jest specyficznym, ale jednak jest, papierem wartościowym. W przeciwieństwie jednak do pieniężnych papierów wartościowych jest papierem towarowym. Podane stwierdzenie budzi niekiedy wątpliwości i liczne kontrowersje. Niektórzy uznają go, iż jego charakter przypomina wesel bądź czek, aczkolwiek w przeciwieństwie do podanych dokumentów prezentuje on wartość towaru a nie określa ich wartość w jednostkach pieniężnych.

W świetle polskiego prawa morskiego jest on jednostronnym zobowiązaniem przewoźnika do wydania osobie z niego legitymowanej oznaczonego w nim ładunku. Art. 146 § 1 KM informuje nas, iż przewoźnikowi nie służą żadne roszczenia bezpośrednie względem osoby, przed przyjęciem przez nią ładunku. Jest to podstawowa różnica między konosamentem i wynikającym z niego zobowiązaniem, a często myloną z nim – umową przewozu, która w odróżnieniu, jest dwustronnie zobowiązującą czynnością prawną.

Kodeks morski prezentuje co składa się na treść owego listu przewozowego. Wskazuje to wprost art. 136 § 1 KM, zgodnie z którym powinien on zawierać (i) oznaczenie przewoźnika; (ii) oznaczenie załadowcy; (iii) oznaczenie odbiorcy lub stwierdzenie, iż konosament został wystawiony na zlecenie bądź na okaziciela; (iv) nazwę statku; (v) określenie ładunku z podaniem jego rodzaju oraz stosownie do okoliczności, jego liczbę sztuk, miarę, objętość, ilość lub wagę; (vi) określenie zewnętrznego stanu ładunku i jego opakowanie; (vii) znaki główne niezbędne dla stwierdzenia tożsamości ładunku, podane na piśmie przez załadowcę przed rozpoczęciem ładowania, jeżeli je wydrukowano lub w inny sposób utrwalono na poszczególnych sztukach ładunku lub jego opakowaniu; (viii) oznaczenie frachtu i innych należności przewoźnika albo wzmiankę że ich zapłata w całości już nastąpiła lub powinna nastąpić stosownie do postanowień zamieszczonych w innym dokumencie; (ix) nazwę miejsca załadowania; (x) nazwę miejsca wyładowania albo określenie, kiedy lub gdzie nastąpi; (xi) liczbę wydanych egzemplarzy konosamentu; (xii) datę i miejsce wystawienia; (xiii) podpis przewoźnika lub kapitana statku lub innego przedstawiciela przewoźnika.

Należy również wskazać, że zgodnie z § 2 tegoż samego artykułu, jeśli nie jest wskazany w konosamencie przewoźnik, uważa się, iż jest nim armator. Jest istotne z tego punktu widzenia, iż jeżeli przewoźnik został wskazany fałszywie lub niedokładnie, to właśnie armator odpowiada względem odbiorcy ładunku za wynikłą szkodę, jednakże przysługuje mu roszczenie zwrotne od przewoźnika.

Wskazane wymogi ustawowe mają znaczenie jeśli mówimy o konosamencie w obrocie handlowym. Najistotniejszą kwestią jest data wystawienia. Od tego właśnie momentu liczy się odpowiedzialność przewoźnika. Liczy się nie chwila wystawienia, a dokładna data. Sam okres między przyjęciem przez przewoźnika ładunku do transportu a rozpoczęciem ładowania i konsekwentnie do tego między zakończeniem wyładowywania a wydaniem ładunku odbiorcy, nie jest objęty odpowiedzialnością wskazaną w art. 169 KM. Tutaj należy wskazać iż jest ten okres podlega tzw. swobodzie kontraktowej. Przewoźnicy morscy poprzez wzorcowe formularze konosamentów wyłączają lub ograniczają swoją odpowiedzialność. Tak więc data wystawienia pełni istotną funkcję i pozwala na terminowe wywiązywanie się z umów.

Konosamenty w prawie morskim dzieli się w zależności od tego na kogo zostały wystawione. Wyróżniamy imienne, na okaziciela i na zlecenie. Istnieje możliwość przeniesienia go na inną osobę, poprzez przelew wierzytelności, a w przypadku konosamentu na okaziciela poprzez jego wydanie. Jeżeli w konosamencie na zlecenie nie wskazano osoby, na zlecenie której został wystawiony, uważa się go za wystawiony na zlecenie załadowcy.

Najbardziej specyficznym rodzajem konosamentu jest konosament bezpośredni tzw. Through bill of lading. Wystawiany jest on, w sytuacji gdy jeden ładunek przewożony jest przez kilku przewoźników, czyli gdy trasa składa się z kilku odcinków, na których towar jest przeładowywany. Przewoźnik, który wystawił konosament bezpośredni odpowiada za należyte wykonanie obowiązków na całym odcinku trasy, przez który przechodzi załadunek, aż do wydania ładunku uprawnionemu odbiorcy. Jednakże każdy z pozostałych przewoźników odpowiada za wykonanie tych obowiązków solidarnie z przewoźnikiem, który wystawił konosament bezpośredni. Zwolniony od obowiązku zwrotu będzie ten, kto wykaże, iż należycie wykonał swoje obowiązki.

Wśród istniejący w obrocie morskim konosamentów warto zwrócić także uwagę na takie jak (i) konosament załadowania – Shipped, On board; (ii) konosament przyjęcia do załadowania – Recevied for shipment; (iii) konosament liniowy – Liner bill of lading; (iv) konosament czarterowy – Bill od fading to be used with charter-party; (v) konosament elektroniczny – Electronic bill of lading; (vi) konosament czysty – clean bill of lading; (vii) konosament nieczysty – Foul, Claused bill of lading; (viii) konosament zwykły oraz przeładunkowy – Transshipment bill of lading.

Roszczenie z konosamentu ulega przedawnieniu. Zgodnie z art. 108 § 1 KM „Roszczenie z umowy przewozu przedawnia się z upływem 2 lat od dnia jego wymagalności”. Z kolei jednak zgodnie z brzmieniem § 2 „Roszczenia do przewoźnika związane z ładunkiem, wynikające z konosamentu, przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym wydanie ładunku nastąpiło lub miało nastąpić”. Co więcej, na gruncie § 3 „Powództwo o odszkodowanie przeciwko osobie trzeciej w sprawach, o których mowa w § 2, może być wytoczone nawet po upływie roku w terminie określonym w przepisach o przedawnieniu roszczeń, nie dłuższym jednak niż 6 miesięcy licząc od dnia, w którym osoba występująca z takim powództwem zaspokoiła roszczenie lub otrzymała pozew wniesiony przeciwko niej”.

Rola konosamentu w obrocie jest niewątpliwie ważna, powszechnie przyjmuje się, iż konosament to jeden z najważniejszych dokumentów służący do przenoszenia praw związanych z ładunkiem morskim.