środa, 9 marca 2016

Analiza regulacji prawnych dotyczących badań lekarskich w zakresie narządu wzroku osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców


 Autor: Jakub Czerwoniuk
      
Aby móc zostać kierowcą każdej kategorii pojazdów, konieczne jest zdanie egzaminu państwowego, do którego można podejść po odbyciu kursu. Teoretycznie przed rozpoczęciem kursu należy przejść badania lekarskie, których celem jest ustalenie, czy dana osoba może zostać kierowcą. W praktyce instruktorzy jazdy często kierują kursanta na badania dopiero w trakcie kursu, dlatego warto wiedzieć jakie schorzenia dyskwalifikują kandydata na kierowcę. Z uwagi na bezpieczeństwo ogółu dopuszczenie do ruchu kierowcy jest bardzo istotne, dlatego w tym zakresie przewidziano szczegółowe regulacje, które odnajdziemy w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 17 lipca 2014 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (Dz.U. 2014 poz. 949 ze zm., dalej: rozporządzenie).

Rozporządzenie określa m.in. szczegółowe warunki i tryb przeprowadzania badania lekarskiego, zakres badań lekarskich, wzory stosowanych dokumentów i wzór pieczątki uprawnionego lekarza oraz wysokość opłaty za badanie lekarskie. Co istotne, badanie lekarskie przeprowadza się po sprawdzeniu tożsamości osoby badanej i złożeniu przez tą osobę oświadczenia dotyczącego stanu zdrowia, o którym mowa w art. 78 ustawy o kierujących pojazdami (tj. Dz.U. z 2015 r. poz. 155 ze zm., dalej: ustawa). W ramach badania lekarskiego lekarz dokonuje oceny stanu zdrowia osoby badanej w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, w zakresie: narządu wzroku, narządu słuchu i równowagi, układu ruchu, układu sercowo-naczyniowego i układu oddechowego, układu nerwowego, w tym padaczki, czynności nerek, cukrzycy, przy uwzględnieniu wyników badania poziomu glikemii, stanu psychicznego, objawów wskazujących na uzależnienie od alkoholu lub jego nadużywanie, objawów wskazujących na uzależnienie od środków działających podobnie do alkoholu lub ich nadużywanie, stosowania produktów leczniczych mogących mieć wpływ na zdolność do kierowania pojazdami oraz innych poważnych zaburzeń stanu zdrowia, które mogą stanowić zagrożenie w sytuacji kierowania pojazdami. Pomimo powyższego, rozporządzenie składa się jedynie z 15 paragrafów zawartych na 3 stronach, jednak jego istota znajduje się w licznych załącznikach, w których ustawodawca zawarł szczególne warunki badania lekarskiego w podziale na badania konkretnych narządów. Analizując załączniki należy wskazać, że co prawda nazywają się one „warunki badania lekarskiego”, a w rzeczywistości wskazują warunki jakie w zakresie danego narządu musi spełniać kandydat na kierowcę, aby mógł z pozytywnym skutkiem przejść badanie lekarskie. Z tego też powodu warto przed rozpoczęciem kursu zapoznać się z zawartymi w rozporządzeniu i załącznikach regulacjami, aby nie przeżyć później zawodu.

Ze względu na przeprowadzoną nowelizację, szczególną uwagę należy zwrócić na badania dotyczące narządu wzroku, bowiem zmysł ten wydaje się podstawowym narzędziem wykorzystywanym przy kierowaniu pojazdem. Analizując wytyczne, należy w pierwszej kolejności wskazać, czym jest widzenie stereoskopowe, które warunkuje możliwość uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami. Według definicji zwartej w słowniku języka polskiego widzenie stereoskopowe to widzenie głębi przestrzeni, polegające na postrzeganiu trójwymiarowości przedmiotów i ich przestrzennego rozmieszczenia (źródło: sjp.pwn.pl). Do dnia wejścia w życie nowelizacji tj. 31 grudnia 2015 r. osoby ubiegające się o prawo jazdy na kategorię A1, A2 i A (motocykle) musiały charakteryzować się w pełni prawidłowym widzeniem stereoskopowym, natomiast u osób zdających na kategorię AM, B1, B, B+E mogła występować jednooczność pod pewnymi wskazanymi warunkami. Wymagania zdrowotne w zakresie widzenia stereoskopowego dla osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii A1, A2, A zostały zredukowane na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia z 23 grudnia 2015 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (Dz. U. poz. 2247, dalej: rozporządzenie zmieniające). Nowelizacja ta zrównała wymagania w zakresie widzenia stereoskopowego dla osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania motocyklami, jak i dla wszystkich pozostałych ww. kategorii pojazdów. Wobec powyższego zmiana ta jest korzystna dla fanów motocykli, którzy z uwagi na jednooczność nie mogli jak dotąd realizować swojej pasji. Warto podkreślić, że w rozporządzeniu zmieniającym zawarto przepis przejściowy, zgodnie z którym dotychczas wydane orzeczenia lekarskie zachowują ważność przez okres, na jaki zostały wydane.

Podsumowując powyższe należy wskazać, że nowelizacja ta umożliwia zdobycie uprawnień do kierowania motocyklami większej ilości obywateli, co w kontekście ostatnich zaostrzeń kar związanych z wykroczeniami i przestępstwami drogowymi zdaje się być niekonsekwentne. Można odnieść wrażenie, że ustawodawca stara się zapewnić więcej bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jednocześnie dopuszczając do niego kierowców o gorszym widzeniu warunkującym m.in. właśnie owe bezpieczeństwo na drodze.


poniedziałek, 7 marca 2016

MEDIACJE –  ROLA DLA PRAWNIKA I PRAWA

Autor: Natalia Jastrzębowska

Mediacja, czyli poufna, dobrowolna metoda rozwiązywania sporów, w której strony konfliktu, z pomocą bezstronnego i neutralnego mediatora, samodzielnie dochodzą do porozumienia ma bardzo szerokie zastosowanie – można ją bowiem przeprowadzić za każdym razem, gdy prawo dopuszcza zawarcie ugody i niesie za sobą niezliczoną ilość korzyści. Mediacja stwarza stronom szansę na szybkie, tanie i ostateczne rozwiązanie ich sporu w formie polubownego porozumienia, pozwala na utrzymanie wzajemnych relacji, umożliwia zachowanie korzystnego wizerunku, sprzyja także obniżeniu poziomu negatywnych emocji oraz zrozumieniu potrzeb własnych i drugiej strony. Jedną z zalet mediacji jest to, iż w mniejszym stopniu niż postępowanie sądowe czy choćby nieformalne negocjacje prawnicze hołduje zasadom prawa materialnego oraz procesowego, natomiast to oznacza zmniejszenie lub niekiedy całkowitą eliminację potrzeby udziału prawników.


Wbrew pozorom jednak prawnicy w mediacjach odgrywają doniosłą rolę, a jest to widoczne głównie tam, gdzie strony są kierowane do mediacji przez sąd. Zadaniem bowiem ustawodawcy w takim przypadku jest zadbanie o to, aby strony miały wiedziały, iż cały czas postępowanie przed sądem jest dla nich dostępne (tak: E. Gmurzyńska). Ponadto w mediacji ze skierowania sądu obok zasad ustalanych przez strony powinny mieć także zastosowanie także zasady prawne obowiązujące w postępowaniu przed sądem. Jako, iż w mediacji chodzi o ocenę wartości, zalecane jest, choć jest to pogląd mocno krytykowany, aby w postępowaniu mediacyjnym uwzględniać ogólnie przyjęte w społeczeństwie wartości znajdujące odzwierciedlenie w przepisach prawnych.


W literaturze wskazuje się, że jeżeli wolą stron jest osiągnięcie prawnie wiążącego rozstrzygnięcia, znajomość prawa stanowi przesłankę niezbędną do uzyskania tego celu. Prawo wpływa na zakres spraw, które mogą być przedmiotem mediacji i zawartej w jej toku ugody, na ważność i wykonalność ugód zawartych w jej wyniku oraz na zakres roszczeń stron. Strony sporu mogą jednak samodzielnie zdecydować, w jakim stopniu chcą uwzględnić w swoim porozumieniu obowiązujące przepisy prawne i na tym polega różnica w stosunku do postępowania przed sądem. Z uwagi na opisany wpływ prawa na mediację, istotną rolę w jej realizowaniu odgrywają także prawnicy.

Początkowo, na wczesnym etapie rozwoju mediacji w Stanach Zjednoczonych prawnicy byli nieco sceptycznie nastawieni do tej metody, co argumentowali obawą przed utratą klientów oraz utraty budowanej przecież przez lata mocnej pozycji zawodu. Krytyczne głosy pochodziły także od sędziów, którzy wskazywali, że mediacja jest powieleniem procedur pojednawczych, a nawet wkracza w kompetencje sędziów (tak: E.Gmurzyńska). W którkim czasie okazało się jednak, że zarówno obawy pełnomocników, jak i sędziów okazały się bezpodstawne, a dla wielu mediacja stała się skutecznym narzędziem zarobkowania, a stało się tak dlatego, że większość uczestników sporu chciała znać swoją pozycję prawną, przysługujące uprawnienia, czy też zasięgnąć informacji co do prawdopodobnego rozstrzygnięcia.

Najistotniejszą kwestią staje się wyróżnienie przypadków, w których prawnicy, jako sumienni pełnomocnicy powinni zaproponować stronom konfliktu skorzystanie z mediacji, a powinni to uczynić, gdy stronom zależy na szybkim rozwiązaniu sporu, na kontrolowaniu postępowania, zmniejszeniu kosztów związanych z zakończeniem sporu, czy też utrzymaniem należytych relacji po jego zakończeniu, zachowaniem poufności i prywatności. Decyzja taka powinna być w każdym przypadku efektem analizy ryzyka procesowego, której dokonuje pełnomocnik  (M. Bobrowicz, Rola pełnomocników procesowych w mediacji cywilnej. Cz. II, R. Pr. 2007, Nr 4, s. 99–100).

W polskim ustawodawstwie, w przepisach regulujących kwestię mediacji brak jest ograniczeń co do możliwości uczestniczenia w niej prawników. Przyjmuje się, iż udział taki jest dopuszczalny, a zależny jedynie od woli stron i samych prawników. W postępowaniu mediacyjnym prawnicy sprawować mogą różnorodne zadania. Przede wszystkim mogą pełnić rolę mediatora i tym samym mediację między stronami przeprowadzić, mogą także pełnić funkcję doradczą, wskazując stronie lub stronom sporu na możliwość podejmowania określonych działań, czy objęcia kierunku postępowania, w końcu mogą także pełnić funkcję pełnomocnika, a tym samym reprezentować stronę w postępowaniu mediacyjnym. W przypadku gdy prawnik zdecyduje o objęciu roli mediatora, znajduje się w bezstronnej, neutralnej pozycji wobec stron (neutral lawyering). Taki neutralny prawnik, poza tym, że pomaga stronom w zrozumieniu ich sytuacji prawnej, zwykle  także informuje je o tym, że mają możliwość wyboru czy chcą oprzeć swoje rozwiązanie o normy prawne, ułatwia im realizację  interesów oraz celów, skłania do zawarcia porozumienia, przygotowuje projekt ugody, która następnie może zostać przedstawiona do zatwierdzenia. W przypadku natomiast, gdy prawnicy pełnią funkcje doradcze, czy tez występują w roli pełnomocników ich zadania zbliżone są do tych, które profesjonalni pełnomocnicy spełniają na co dzień. Rola takich prawników jest szczególnie istotna na etapie przygotowania klienta do mediacji. Prawnicy tacy analizują relacje między stronami sporu, oceniają czy istnieją jakiekolwiek warunki do współpracy, określają osoby które ze względu na swoje kompetencje powinny w mediacji uczestniczyć, sporządzają wielorakie opcje rozwiązań konfliktu, określają granice kompromisy, w końcu sporządzają wnioski o mediację, prezentują stanowiska stron.

Decyzja o tym, czy w danym sporze udział weźmie prawnik każdorazowo należy do stron. Jest to uzasadnione biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie strony będą ostatecznie ponosiły koszty udziału swoich prawników w postępowaniu mediacyjnym. Co więcej, brak regulacji ustawowej w tym zakresie jest również słusznie uzasadniany prawem strony do reprezentacji prawnej oraz zasadą dobrowolności i autonomii stron w mediacji. Do reprezentowania strony w mediacji pełnomocnik powinien posiadać pełnomocnictwo rodzajowe. Obecnie zgodnie z art. 27 ust. 2 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego, radca prawny w uzasadnionych przypadkach powinien poinformować o możliwości podjęcia próby ugodowej lub skierowania sprawy do mediacji, jeżeli odpowiada to interesowi klienta. Ponadto w myśl tego przepisu powinien dołożyć wszelkich starań, aby pomóc stronom sporu w osiągnięciu porozumienia bez wszczynania postępowania sądowego lub innego o podobnym charakterze. Jeśli zaś mimo wszystko do niego dojdzie, powinien zachęcać strony do ugodowego rozwiązania sporu – jeżeli jest to zgodne z interesem jego klienta. Odpowiednikiem tego przepisu w odniesieniu do adwokatów jest natomiast § 44 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu (Kodeksu Etyki Adwokackiej), w myśl którego adwokat ma obowiązek dążyć do rozstrzygnięć pozwalających zaoszczędzić klientowi kosztów oraz doradzać ugodowe zakończenie sprawy, gdy jest to uzasadnione interesem klienta.

Mając na uwadze powyższe rozważania, widać jak znacząca może okazać się rola zarówno samego prawa, jak w prawników w postępowaniu mediacyjnym. Celem mediacji jest, poza oczywiście zawarciem ugody, przede wszystkim umożliwienie stronom zapoznania się z oczekiwaniami drugiej z nich oraz wspólne poszukiwanie rozwiązania zaspokajającego ich potrzeby i interesy, a w tym profesjonalni pełnomocnicy mają doświadczenie i mogą okazać się bez wątpienia pomocni. Udział prawników jest także szczególnie wskazany na etapie spisywania treści ugody. Mediacja stwarza dla prawników wiele możliwości rozwinięcia swojej praktyki. W pewnych sytuacjach udział prawników jest wskazany zarówno ze względu na dobro strony, jak i w celu ochrony mediatora. Nie należy jednakże zapominać, iż udział prawnika w mediacji nie zawsze musi oznaczać prymat norm i zasad prawnych przy rozwiązywaniu sporów.

środa, 3 lutego 2016

Tryby działu spadku


Autor: Magdalena Sobalska
            
Spadek stanowi ogół praw i obowiązków zmarłego. Do nabycia spadku przez spadkobiercę dochodzi z chwilą śmierci spadkodawcy. Jeżeli spadek przypada więcej niż jednej osobie, wówczas prawa majątkowe zmarłego zostają objęte wspólnością majątku spadkowego. Wspólność ta powinna być stanem przejściowym. Do ustania łączącej spadkobierców wspólności majątku spadkowego może dojść z różnych zdarzeń prawnych. Jednak typowym rozwiązaniem dla ustania tej wspólności jest dział spadku.
            Dział spadku można przeprowadzić w różnym trybie i przy użyciu różnych sposobów podziału majątku spadkowego.
Dział spadku może nastąpić albo na mocy umowy między wszystkimi spadkobiercami albo na mocy orzeczenia sądowego na żądanie któregokolwiek ze spadkobierców. Jednak podane dwa tryby nie wyczerpują one możliwości przeprowadzenia działu spadku. Do innych zaliczamy:
- dział spadku przed sądem polubownym
- dział spadku w postępowaniu pojednawczym
- dział spadku w postępowaniu mediacyjnym
- testamentowy dział spadku
- dział spadku dokonany przez wykonawcę testamentu
- dział spadku za życia spadkodawcy.

            Jeśli chodzi o dział spadku przed sądem polubownym to zgodnie z art. 1157 k.p.c. pod rozstrzygnięcie sądu polubownego (arbitrażowego) można poddać spory majątkowe lub spory o prawa niemajątkowe – mogące być przedmiotem ugody sądowej, z wyjątkiem spraw o alimenty. Przykładami spraw rozstrzyganych w postępowaniu nieprocesowym, w których występują spory o prawa majątkowe, są sprawy o dział spadku. Warunkiem dokonania działu spadku przez sąd polubowny jest zawarcie przez spadkobierców umowy o poddanie tej sprawy pod rozstrzygnięcie sądu polubownego. Umowa ta określona jest mianem zapisu na sąd polubowny. Sąd polubowny rozstrzyga wyrokiem poddaną jego kompetencji sprawę. Można również tutaj zawrzeć ugodę.
            Kolejnym trybem jest dział spadku w postępowaniu pojednawczym. Wynikła w następstwie dziedziczenia spadku przez kilku spadkobierców wspólność majątku spadkowego określa krąg podmiotów uprawnionych zarówno do zawarcia umowy o dział spadku, jak i do zgłoszenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. W postępowaniu pojednawczym nie rozstrzyga się merytorycznie sprawy i tym samym nie prowadzi się przed sądem postępowania dowodowego. Ugoda w postępowaniu pojednawczym, tak jak i umowa pozasądowa dotycząca działu spadku, wymaga dla swojej ważności zawarcia jej przez wszystkich spadkobierców.
            Mediacja jest nowym sposobem rozwiązywania sporów. Mediacja jest możliwa w tych sprawach, w których zawarcie ugody jest dopuszczalne. Sprawy o dział spełniają ten ustawowy wymóg. Jest więc ona dopuszczalna. Należy jednak pamiętać, że jeżeli do spadku należy nieruchomość, umowa o dział spadku powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Gdy do zawarcia umowy o dział spadku dojdzie w postępowaniu pojednawczym, wówczas ta ugoda sądowa zastępuje formę aktu notarialnego. Mediację prowadzi się na podstawie umowy o mediację albo postanowienia sądu kierującego uczestników postępowania o dział spadku do mediacji.
Zawarcie w wyniku mediacji ugody dotyczącej działu spadku stawia przed mediatorem o wiele większe wymagania niż w wypadku typowych sporów między stronami. Dział spadku jest operacją złożoną. Błędne wskazania mediatora mogą doprowadzić do tego, że sąd odmówi nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia zawartej przed mediatorem ugody.
            Nie budzi wątpliwości fakt, że w testamencie oprócz takich zapisów jak powołanie spadkobierców, ustanowienie zapisu zwykłego i windykacyjnego, polecenia, powołania wykonawcy testamentu czy wydziedziczenia można również znaleźć takie rozporządzenie spadkodawcy co do działu spadku, mimo, że nie zostało ono wyraźnie wymienione w ustawie. Spadkodawca może:
- określić udziały spadkobierców w spadku
- a następnie w sposób wyraźny wskazać jakie rzeczy i prawa majątkowe mają otrzymać poszczególni spadkobiercy.
Jednak należy tutaj pamiętać, że rozporządzenie spadkodawcy co do działu spadku może mieć jedynie wpływ na sposób podziału majątku spadkowego.
            Spadkodawca może w testamencie powołać wykonawcę testamentu. Może on tam wskazać zakres jego obowiązków i uprawnień oraz sposób ich wykonania. Dlatego wśród tych rozporządzeń może pojawić się zobowiązanie do przeprowadzenia działu spadku. Gdy treść testamentu nie zawiera jednak zakresu obowiązków i uprawnień wówczas zastosowanie mają odpowiednie przepisy, które mówią, że wykonawca powinien wydać majątek spadkowy zgodnie z wolą spadkodawcy i z ustawą.
Jednak niestety w literaturze większość autorów wypowiedziała się, że wykonawca testamentu nie jest uprawniony do dokonania działu spadku. W takim przypadku nie można zatem przyjąć tego jak trybu działu spadku.
            W polskim prawie spadkowym przyjęto regułę, że umowa o spadek po osobie żyjącej jest nieważna. Zakaz zawierania umów o przyszły spadek odnosi się także do umów zawartych między przyszłym spadkodawcą i jego przypuszczalnymi spadkobiercami. Przepis ten wyklucza więc przyjęcie spadku za życia spadkodawcy jako prawnie dopuszczalnego trybu działu spadku.
            Postępowanie o dział spadku należy do jednego z najbardziej złożonych postępowań sądowych i dlatego tak wiele zagadnień z nim związanych budzi kontrowersje.



sobota, 30 stycznia 2016

Społeczeństwo w postępowaniu administracyjnym dotyczące ochrony środowiska


Autor: Karol Kępka
            
W Europie, a nawet w świecie istnieje wyraźna tendencja do zmierzania ku zwiększeniu udziału zainteresowanych obywateli oraz ich grup w procesie decyzyjnym jeżeli chodzi o postępowanie administracyjne, które dotyczy ochrony środowiska. Istnieją różnego rodzaju narzędzia, które aktywizują społeczeństwo, zapobiegają obojętności na publiczne kwestie, sprawiają, że rozwija się idea obywatelskiego społeczeństwa, a także sprawiają powstanie zaufania w relacjach administracja publiczna – obywatel. Takim narzędziem są m. in. konsultacje społeczne. Ich celem jest pozyskanie jak najszerszej opinii obywateli na określony temat. Istotna w tej kwestii jest Konwencja z Aarhus z dn. 25 czerwca 1998r. o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Została ona ratyfikowana przez Polskę 31 grudnia 2001r. Powyższa konwencja przewiduje prawo do udziału społeczeństwa w ochronie środowiska.
            Aby prawo do udziału społeczeństwa w ochronie środowiska było aktywne, na samym początku postępowania administracyjnego, organ administracji musi określić jak bardzo szeroki jest krąg jego uczestników. Zgodnie z art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Pojęcie interesu prawnego nie zostało w przepisach kodeksu postepowania administracyjnego wprost zdefiniowane, dlatego warto przytoczyć słowa J. Borkowskiego, który to pojęcie definiował jako „publiczne prawo podmiotowe, rozumiane jako przyznanie przez przepis prawa jednostce konkretnych korzyści, które można realizować w postępowaniu administracyjnym, bo orzeka się o nich przez wydanie decyzji administracyjnej. Cechami tego interesu będzie to, że jest on indywidualny, konkretny, aktualny i sprawdzalny obiektywnie, a jego istnienie znajduje potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, będących przesłankami zastosowania przepisu prawa materialnego”.
            Gdy mamy do czynienia z postępowaniem administracyjnym, które wymaga udziału społeczeństwa, chęć uczestnictwa mogą wyrazić również organizacje mające na celu ochronę środowiska tj. organizacje ekologiczne. Jest to taka organizacja, której statutowym celem jest ochrona środowiska. Jest to pewnego rodzaju organizacja społeczna. Taka organizacja może występować z żądaniem wszczęcia postępowania lub dopuszczenia jej do udziału jeżeli uzasadnione jest to interesem społecznym lub jej założeniami statutowymi.  Organizacje społeczne to organizacje zawodowe, samorządowe, spółdzielcze i inne organizacje społeczne. Powinna ona zawierać następujące cechy: trwałość celów i struktur, samodzielność organizacji, zrzeszenie obywateli, dobrowolność uczestnictwa, odrębność struktury od państwa.
            Jeżeli już dojdzie do tego, że organizacja ekologiczna zostanie dopuszczona do postepowania administracyjnego, występuje w tym postępowaniu na prawach strony, jednakże nie będzie ona adresatem rozstrzygnięcia owego postępowania. Jeżeli zaś nie zostanie dopuszczona, wtedy przysługuje takiej organizacji zewnętrzny akt procesowy jakim jest zażalenie. Jeżeli zaś organizacja ekologiczna nie brała udziału w postępowaniu administracyjnym, może złożyć skargę od decyzji organu administracji do sądu administracyjnego, jeżeli decyzja ta stanowiła o odmowie uczestnictwa organizacji ekologicznej, a sprawa wymagała udziału społeczeństwa, ale tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione celami statutowymi tej organizacji.

            Gdy już mamy do czynienia z postepowaniem wymagającym udziału społeczeństwa, narzędziami do zapoznania się z opinią społeczeństwa są uwagi i wnioski. Dzięki tym narzędziom organ administracji publicznej może sprawdzić, czy jego działalność jest pożądana przez społeczeństwo. Rozpatrzenie uwag i wniosków jest obowiązkiem organów administracji publicznej. Rozpatrzenie tych uwag i wniosków powinno być niewątpliwie podjęte przed wydaniem decyzji. Zgodnie z art. 34 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko Uwagi i wnioski mogą być wnoszone w formie pisemnej, ustnie do protokołu lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej bez konieczności opatrywania ich kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

            Istotnym faktem jest to, że prawo do składania uwag i wniosków przysługuje jedynie kiedy postępowanie administracyjne jest już wszczęte. Poprzez złożenie takiego dokumentu, składający nie staje się stroną postępowania.

            Istnieje również możliwość przeprowadzenia rozprawy administracyjnej, która miałaby być otwarta dla społeczeństwa. Rozprawę taką przeprowadza organ administracji publicznej. Jak mówi art. 89 Kodeksu postępowania administracyjnego, organ administracji publicznej przeprowadzi w toku postępowania rozprawę w każdym przypadku, gdy zapewni to przyspieszenie lub uproszczenie postępowania bądź osiągnięcie celu wychowawczego albo gdy wymaga tego przepis prawa.

            Obowiązkiem organu administracji publicznej jest udostępnienie dokumentacji sprawy w celu możliwości zapoznania się z zebranym materiałem

środa, 23 grudnia 2015

Odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych


Autor: Karol Kępka
         
Przepisy prawa budowlanego przewidują włączenie do porządku prawnego tzw. norm technicznych, które mają stanowić określone techniczne wzorce, sposoby postępowania zgodnie ze wskazanymi wzorcami technicznymi. Aby zaistniały muszą one zostać wypracowane i zastosowane w szeroko pojmowanej technice.
            Niektóre normy zostały podniesione przez ustawodawcę do rangi norm prawnych. Dając im taką moc ustawodawca kierował się przede wszystkim ochroną życia i zdrowia, mienia, środowiska. W związku z tym w przepisach tych możemy znaleźć np. sposób produkcji określonych materiałów budowlanych, rozmiary, różnego rodzaju wzory, sposoby wykonywania różnego rodzaju czynności. Przepisów tego rodzaju w polskim prawie jest coraz więcej. Wynika to z tego, iż rozwój cywilizacyjny, technologiczny czy techniczny wymaga kolejnych uregulowań w tym zakresie. ‘
            Szczególnym rodzajem przepisów o charakterze technicznym to przepisy techniczno– budowlane. Będą one właściwe dla dziedziny budownictwa. Będą one zawierały np. wzory techniczne czy sposoby postepowania. Przepisy te niewątpliwie są włączone to prawa powszechnie obowiązującego. Definicja przepisu techniczno – budowlanego zawarta jest w ustawie Prawo budowlane. Zgodnie z art. 7 ust. 1 tej ustawy Do przepisów techniczno-budowlanych zalicza się:
1) warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane i ich usytuowanie, uwzględniające wymagania, o których mowa w art. 5;
2) warunki techniczne użytkowania obiektów budowlanych.

            Ustęp 2 powyższej artykułu wskazuje, że warunki, o których mowa w ust. 1 pkt 1, określą, w drodze rozporządzenia:
1) minister właściwy do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej dla budynków oraz związanych z nimi urządzeń;
2) właściwi ministrowie, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, dla obiektów budowlanych niewymienionych w pkt 1. 
            Organem, który posiada upoważnienie to wydawania aktów zawierających przepisy techniczno- budowlane jest Rada Ministrów. Zazwyczaj to jednak poszczególni ministrowie, którzy również  mogą wydawać tego typu akty, korzystają z tego upoważnienia. Przykładem takiego akty jest np. rozporządzenie Ministra Gospodarki Morskiej z dnia 23 października 2006r. w sprawie warunków technicznych użytkowania oraz szczegółowego zakresu kontroli morskich budowli hydrotechnicznych (Dz. U. Nr 206, poz. 1516).
            Od przepisów techniczno- budowlanych istnieją oczywiście odstępstwa. Wyraża to art. 9 ust. 1 i 2 ustawy Prawo budowlane. Taka możliwość istnieje jedynie za zezwoleniem odpowiedniego organu administracji. Organem tym w pierwszej instancji jest starosta. Jeżeli zaś mowa o obiektach i robotach budowlanych określonymi w art. 82 ust. 3 i 4 ustawy Prawo budowlane – właściwym organem jest wojewoda.
            Istotą tych odstępstw jest to, że istniejąca, obowiązująca norma prawa powszechnie obowiązującego w określonej, indywidualnej sytuacji, nie będzie stosowana ani przestrzegana, a więc przewidziane jest w prawie to, że adresat normy powszechnie obowiązującej zachowa się inaczej, ale pod warunkiem, że uzyska odpowiednie zezwolenie od właściwego organu. Odstępstwa od których mowa nie mogą powodować zagrożenia zycia ludzi lub bezpieczeństwa mienia dlatego też wydanie takiego zezwolenia może wystąpić jedynie w przypadkach szczególnie uzasadnionych. Określenie „przypadki szczególnie uzasadnione” sprawia, iż organy administracji mogą dokonać swobodnej oceny, a także może ważyć interes publiczny i interes indywidualny co zdecydowanie uelastycznia działalność tego organu.
            Udzielenie zezwolenia na odstąpienie od przepisów techniczno- budowlanych bądź odmowa udzielenia takiej zgody następuje w drodze postanowienia odpowiedniego organu administracji. Postanowienie takie ma charakter rozstrzygający. Stronie nie przysługuje na takie postanowienie odrębny środek zaskarżenia. Postanowienie może być zaskarżone łącznie wraz z decyzją w sprawie pozwolenia na budowę. Dopiero wtedy osoba zainteresowana może bronić swoich interesów. Podsumowując, na rozstrzygnięcie w kwestii udzielenia bądź nie udzielenia zezwolenia na odstępstwo od przepisów techniczno- budowlanych nie przysługuje zażalenie. Kwestionować można jedynie w przypadku odwołania od decyzji o pozwoleniu na budowę.
            Postępowanie w sprawie odstępstwa od przepisów techniczno- budowlanych wszczynane jest tylko na wniosek inwestora. Wniosek ten jest rozumiano jako podanie  w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego.  




       

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Stosowanie kar cielesnych wobec dzieci

   
Autor: Magdalena Sobalska           

W kodeksie rodzinnym i opiekuńczym znajdujemy artykuł, z którego wyraźnie wynika zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Przepis ten kierowanych jest do:
- osób wykonujących władzę rodzicielską;
- opiekunów;
- innych osób wykonujących pieczę nad dzieckiem.
Oznacza to, że przepis ten nie jest kierowany tylko do rodziców dzieci, ale także do innych osób, których piecza nad takim dzieckiem wynika z ustawy bądź orzeczenia sądowego, czyli kierowana jest do opiekunów, a także rodzin zastępczych. Jednak zakres takich osób do których kierowany jest taki zakaz jest jeszcze szerszy. Skierowany jest bowiem do osób, które sprawują bieżącą pieczę bez ustawowego umocowania. Do tych osób możemy zaliczyć panie opiekunki w przedszkolu, czy dziadków dziecka, u których spędza ono wakacje.
            Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie ma na celu „zmianę postaw społeczeństwa oraz wskazanie na inne metody wychowawcze”. Zakaz stosowania kar cielesnych znajduje również potwierdzenie w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych otwarty do podpisu w Nowym Yorku dnia 19 grudnia 1966 roku. W Pakcie tym mowa jest, że nikt nie może być poddawany torturom lub okrutnemu, nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu lub karaniu, oraz, że dziecku przysługują środki ochrony jakich wymaga status małoletniego.
Kolejny zapis znajdujemy w Konwencji o prawach dziecka. Zgodnie z zawartym tam przepisem państwa strony zobowiązane są do podejmowania działań mających na celu ochronę dziecka przed wszelkimi formami przemocy fizycznej bądź psychicznej. Przewidziana jest tam również gwarancja ochrony dziecka przed okrutnym, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem bądź karaniem. Jednakże jest to regulacja zapewniająca ochronę dzieci w zakresie kar stosowanych przez organy publiczne.
            Na temat stosowania kar wobec dzieci często wypowiada się Komitet Praw Dziecka. Niejednokrotnie wskazuje on na konieczność podejmowania przez państwa – strony Konwencji odpowiednich działań legislacyjnych i edukacyjnych w tym zakresie. Komitet ten dokonał również interpretacji pewnych przepisów. Utożsamił on bowiem pojęcia kary cielesnej i przemocy wobec dziecka. Według Komitetu karą cielesną jest każde użycie siły fizycznej w celu spowodowania bólu lub dyskomfortu, nawet w niewielkim stopniu. Do niedozwolonej formy użycia siły fizycznej zaliczył on:
- bicie
- klapsy przy użyciu rąk lub innych narzędzi
- kopanie
- potrząsanie
- ciągnięcie za włosy lub uszy
- zmuszanie do przebywania w niewygodnych pozycjach
- połykanie ostrych przypraw
- oraz wiele innych.
Zgodnie z Konwencją o Prawach Dziecka, Komitet Praw Dziecka został powołany w celu badania postępów dokonanych przez państwa-strony w realizacji zobowiązań wynikających bezpośrednio i pośrednio  konwencji. Komitet ma prawo wydawać sugestie i ogólne zalecenia państwom-stronom.
            Tak jak Komitet utożsamia pojęcie kary cielesnej i przemocy, tak w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy, pojęcia te nie są tożsame. Zgodnie z tą ustawą definicją legalną przemocy w rodzinie jest „jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób wymienionych w pkt 1 (osób najbliższych w rozumieniu art. 115 § 11 k.k. oraz osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących), w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utarty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznych lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą”.
Definicja ta ma jednak charakter nieprecyzyjny, gdyż katalog wymienionych w niej zachowań ma charakter przykładowy.
Przemoc w rodzinie jest zatem zjawiskiem znacznie szerszym niż stosowanie kar cielesnych. Istota kary polega na tym, że jest ona reakcją na zachowanie lub brak zachowania osoby karanej, podczas gdy potraktowanie działania jako przemocy w rodzinie nie jest uwarunkowane w ten sposób.
Według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pojęcia przemocy w rodzinie i kary cielesnej mają odmienny charakter i zakres znaczeniowy. W niektórych przypadkach stosowanie kar cielesnych może zostać zakwalifikowane jako przemoc w rodzinie, podobnie jak wypełnić znamiona przestępstwa znęcania się z art. 207 k.k.
            Wymierzenie drobnych kar cielesnych samo w sobie nie stwarza możliwości podjęcia interwencji przez sąd opiekuńczy lub inne organy. Natomiast interwencja ta może okazać się konieczna w przypadku, gdy karcenie cielesne spełnia przesłanki przewidziane w istniejących, odrębnych unormowaniach. Można wymienić tu następujące przykłady reakcji sądów i innych organów na postępowanie rodziców:
- można zastosować jedną z form ograniczenia władzy rodzicielskiej;
- można pozbawić władzy rodzicielskiej;
- pracownik socjalny wykonujący obowiązki służbowe może odebrać dziecko z rodziny i umieścić go u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej, w rodzinie zastępczej lub placówce opiekuńczo-wychowawczej.
- może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo znęcania się.
            Podsumowując stosowanie kar cielesnych jest niedopuszczalne, jednak nie jest z nimi związana bezpośrednio sankcja. Może jednak stanowić podstawę do ingerencji sądu opiekuńczego lub innych organów, jeżeli spełnia dodatkowe przesłanki, określone w odpowiednich przepisach.



niedziela, 29 listopada 2015

Umowna rozdzielność majątkowa w małżeństwie

Autor: Natalia Jastrzębowska

Tak przed ślubem, jak i w trakcie trwania małżeństwa, można zawrzeć z małżonkiem majątkową umowę małżeńską. Czasem wcale nie jest oczywiste, jaka sytuacja byłaby dla małżonków korzystniejsza. Jedni uprzedzają powstanie przedślubna umową, skutkującą rozdzielnością majątkową, jeszcze inni decydują się na ustanowienie rozdzielności majątkowej dopiero po ślubie, obalając przy tym wspólnotę przed notariuszem. W każdej chwili małżonkowie mają prawo rozwiązać albo zmienić łączącą ich umowę majątkową.

W razie umownego ustanowienia rozdzielności majątkowej, każdy z małżonków zachowuje zarówno majątek nabyty przed zawarciem umowy, jak i majątek nabyty później. Stanowi o tym art. 51 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Każdy z małżonków w takiej sytuacji samodzielnie zarządza swoim majątkiem. Przepis art. 51 KRO pozwala zatem małżonkom na samodzielny zarząd majątkiem powstałym po wyłączeniu wspólności. Jak wspomniano wyżej małżonkowie mogą zadecydować o zawarciu stosownej umowy zarówno przed zawarciem małżeństwa, jak i po jego zawarciu. W pierwszym przypadku w ogóle nie dojdzie do powstania majątku wspólnego, bowiem małżeńska umowa majątkowa staje się skuteczna z chwilą zawarcia małżeństwa. Do majątków osobistych każdego z małżonków należą więc przedmioty majątkowe nabyte przez nich zarówno przed zawarciem, jak i po zawarciu małżeństwa.

Inaczej wyglądać będzie sytuacja, kiedy to umowa ustanawiająca rozdzielność zostanie zawarta w czasie istnienia małżeństwa. W takim przypadku małżonków przed zawarciem umowy może obowiązywać ustrój wspólności ustawowej, wspólności umownej rozszerzonej albo ograniczonej. Wspólność ta ustanie z chwilą zawarcia umowy lub też w późniejszym terminie określonym w umowie. Należy jednak zauważyć, iż w istocie rzeczy ciężko sprecyzować w sposób dokładny, o jaki konkretnie majątek chodzi. Pozwolenie wyrażone w przepisie na zachowanie przez każdego z małżonków majątku nabytego przed zawarciem umowy wyłączającej współwłasność dotyczy bowiem zarówno majątku odrębnego każdego z małżonków, jak również udziału w likwidowanym majątku wspólnym. W przypadku braku określenia wielkości tego udziału przez małżonków w umowie o podziale majątku, zostaje on wprawdzie określony w częściach równych, jednak przy braku rzeczowego podziału majątku może pojawić się wiele wątpliwości. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Najwyższy Sad Administracyjny „rozdzielność majątkowa małżeńska w świetle przepisów prawa rodzinnego odnosi się, jak sama nazwa wskazuje, do majątków małżonków, a nie do ich wzajemnych obowiązków. Rozdzielność majątkowa dotyczy kwestii zobowiązań każdego z małżonków wobec osób trzecich” (post. NSA z 2.7.2009 r., I FZ 216/09, CBOSA). W ustroju rozdzielności majątkowej małżonkowie są ustawowo zobowiązani do wzajemnej pomocy, w tym również finansowej.


W następstwie zawarcia umowy każdy z małżonków może samodzielnie dokonywać wszelkich czynności związanych z zarządem, niezależnie od drugiego małżonka. W tym przypadku nie będzie wymagana np. zgoda współmałżonka na dokonywanie pewnych kategorii czynności tak, jak miałoby to miejsce w razie istnienia  wspólności ustawowej. „Trafny wydaje się też pogląd, zgodnie z którym jeżeli małżonkowie ustanowili rozdzielność majątkową, to nie mogą później wytoczyć powództwa o zniesienie wspólności z ważnych powodów na podstawie art. 52 § 1 KRO. Powództwo takie zmierza bowiem do uzyskania orzeczenia skutecznego erga omnes i uchylenia się od odpowiedzialności wobec wierzycieli, co może mieć miejsce zwłaszcza w razie zniesienia wspólności przez sąd z datą wsteczną. Małżonkowie mogą zaś na mocy umowy znieść wspólność z datą jej zawarcia lub z datą późniejszą.” (tak Janusz Gajda, Tadeusz Smyczyński).
W wypadku wystąpienia rozdzielności majątkowej zarówno mąż jak i żona mają prawo brać na siebie poważne zobowiązania. W ramach rozdzielności majątkowej każdy z małżonków może samodzielnie, w sposób niezakłócony, decydować o składnikach swojego majątku. Argumentem przemawiającym za występowaniem rozdzielności w małżeństwie jest przykład sytuacji, gdy mąż i żona, albo tylko jedno z nich, prowadzi działalność gospodarczą. Zawarcie umowy o rozdzielności chroni bowiem przed zobowiązaniami finansowymi współmałżonka. W momencie pojawia się kłopotów finansowych przy prowadzeniu działalności,  jeśli istnieje rozdzielność majątkowa, nie obciążą one współmałżonka.  Nawet, gdy w skrajnym przypadku dojdzie do egzekucji komorniczej, komornik nie będzie mógł zająć majątku współmałżonka. 

W przedstawianym ustroju rozdzielności małżonkowie nie posiadają majątku wspólnego. Istnieją wówczas osobne dwie masy majątkowe powstałe w wyniku zawartego podziału. W związku z tym w przypadku zawarcia umowy majątkowej przed ślubem nie dojdzie do powstania jakiegokolwiek majątku wspólnego. Warto zauważyć, iż taki przypadek jest na pewno korzystniejszy, niż zawarcie umowy po ślubie kiedy to podczas zawierania umowy należy dokonać również podziału istniejącego już wspólnego majątku, co jak podkreślone było wcześniej, wielokrotnie może sprawić duży problem. Umowa majątkowa wiąże małżonków do czasu jej rozwiązania bądź zmiany treści. Nie ma przy tym przeszkód, aby przyszli małżonkowie po zawarciu umowy majątkowej małżeńskiej dokonali jej zmiany bądź nawet jej całkowitego rozwiązania. Jeżeli przyszli małżonkowie rozwiązaliby taką umowę, w ich małżeństwie obowiązywała będzie wspólność ustawowa
Gdy po zawarciu związku małżeńskiego, małżonkowie uznają, że z jakiś powodów zawarcie umowy rozdzielności majątkowej będzie dla nich korzystne będą oni mogli tego dokonać w dowolnym czasie w formie aktu. Podkreślić należy, iż zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej w czasie trwania związku małżeńskiego jest możliwe jedynie z małżonkiem. Nie jest możliwe zawarcie takiej umowy z osobą trzecią. Dopuszczalne jest zawarcie umowy majątkowej przez pełnomocnika jednego z małżonków jednak pełnomocnictwo do takiej czynności również powinno zostać dokonane w notarialnej przez notariusza.

Małżonkowie mogą w sposób dowolny kształtować w umowie majątkowej sposób w jaki przedstawiać się będą ich stosunki majątkowe. Mogą rozszerzać, ograniczać czy całkowicie wyłączyć wspólność ustawową tworząc w ten sposób rozdzielność majątkową. W opisywanej umowie należy obligatoryjnie określić termin, od kiedy będzie ona obowiązywała. Najczęściej  umowy wchodzą w życie z dniem ich zawarcia. Według najnowszych statystyk wśród warszawskich notariuszy największa liczba umów dotyczy zniesienia wspólności ustawowej i wprowadzenia rozdzielności majątkowej. Dopuszczalne jest także połączenie umowy rozdzielności majątkowej z umową o podział majątku wspólnego, nabytego podczas trwania wspólności ustawowej. Małżonkowie powinni wówczas zgodnie określić jakie przedmioty stanowią ich majątek wspólny, ich wartość oraz dokonać ich podziału, wskazując który z małżonków co nabywa do majątku odrębnego.